Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Komentarze do artykułów w portalu

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez stetryczalytetryk@portal » 1 lut 2014, o 14:20

waldorf, z ustawą śmieciową nie jest tak źle. To chyba pierwsza zima gdzie mieszkańcy dzielnic ościennych mogą w miarę swobodnie oddychać. Do tej pory nadprodukcja śmieci lądowała w piecach. Chociaż nie rozwiązało to do końca problemu. Dużo czasu upłynie zanim dorobimy się odpowiednich sankcji za dobrosąsiedzkie papranie środowiska. W Irlandii lata sobie kontrola helikopterem i opuszczają nad komin sondę do mierzenia parametrów spalin. Spróbuj tylko palić PET-ami...

A lokalnie czekam na uchwały o kompostownikach. Bardzo chętnie przy wspólnocie wydzielę miejsca na ogródki i dzięki temu bio odpady zutylizujemy we własnym zakresie i zaoszczędzimy nieco grosza.
Avatar użytkownika
stetryczalytetryk@portal
 
Posty: 284
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez ad-vocem@portal » 1 lut 2014, o 18:31

zajceffost@poczta.jaw.pl napisał(a):Jadka trwa na całego :) . Pięknie się to wszystko czyta , prezydent taki i prezydent taki . To zrobił źle to zrobił dobrze . Ale nic nie zmienia faktu że naszych radnych powinno się wywieź dawno na taczkach z Jaworzna bo gówno dla ludzi zrobili a teraz nagle próbują coś robić ŻAL.PL


Tu się z Tobą zgadzam. Oddali Silbertowi władzę wiele lat temu, głosowali jak chciał, siedzieli cicho jak obcinał budżet jednostkom miejskim, jak je restrukturyzował i teraz nagle sobie przypomnieli o tym po co są, że ludzie przekazali im władzę a prezydent jest tylko wykonawcą ich woli. Niestety za późno. Prezydent nie chcę już być wykonawcą ich woli a oni nie mają wprawy w rządzeniu ( nie mówiąc już o liczeniu budżetu) ani możliwości by go do tego zmusić. Jedynym wyjściem jest "restrukturyzacja" całej władzy w mieście. Nowi radni, nowy prezydent.
Avatar użytkownika
ad-vocem@portal
 
Posty: 61
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez kasza@portal » 1 lut 2014, o 21:21

stetryczalytetryk@poczta.jaw.pl napisał(a):waldorf, z ustawą śmieciową nie jest tak źle. To chyba pierwsza zima gdzie mieszkańcy dzielnic ościennych mogą w miarę swobodnie oddychać. Do tej pory nadprodukcja śmieci lądowała w piecach. Chociaż nie rozwiązało to do końca problemu. Dużo czasu upłynie zanim dorobimy się odpowiednich sankcji za dobrosąsiedzkie papranie środowiska. W Irlandii lata sobie kontrola helikopterem i opuszczają nad komin sondę do mierzenia parametrów spalin. Spróbuj tylko palić PET-ami...

A lokalnie czekam na uchwały o kompostownikach. Bardzo chętnie przy wspólnocie wydzielę miejsca na ogródki i dzięki temu bio odpady zutylizujemy we własnym zakresie i zaoszczędzimy nieco grosza.


piszesz o dzielnicach ościennych a w centrum nie da się przejść przez smród z kominów. Tu palą czym popadnie. Tak samo jak przy Netto. A gdzie jest straż miejska???
kasza@portal
 
Posty: 144
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez fireword@portal » 1 lut 2014, o 23:02

Przyjedz na Dąbrowe N. i tam pytaj gdzie SM ;)
Avatar użytkownika
fireword@portal
 
Posty: 212
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez fireword@portal » 1 lut 2014, o 23:10

stetryczalytetryk@poczta.jaw.pl napisał(a):waldorf, A lokalnie czekam na uchwały o kompostownikach. Bardzo chętnie przy wspólnocie wydzielę miejsca na ogródki i dzięki temu bio odpady zutylizujemy we własnym zakresie i zaoszczędzimy nieco grosza.


Coś mi się wydaje że wydzielać to sobie możesz porcje leków a nie ogródki. Jak ktoś będzie zainteresowany sam sobie wydzieli, jeszcze mi kompostownika pod oknem brakuje ...
Avatar użytkownika
fireword@portal
 
Posty: 212
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez esjot@portal » 2 lut 2014, o 00:26

kasza@poczta.jaw.pl napisał(a):piszesz o dzielnicach ościennych a w centrum nie da się przejść przez smród z kominów. Tu palą czym popadnie. Tak samo jak przy Netto. A gdzie jest straż miejska???


W centrum palą tak samo jak w każdej innej dzielnicy. Napisz dokładnie, którą ulicą nie da się przejść przez smród spowijający chodniki. Dzwoniłeś do straży miejskiej? Podałeś im nr komina? Poczekałeś aż przyjadą? A jak nie przyjechali to dzwoniłeś jeszcze raz? Trzeba było tak zrobić i rozruszać im tyłki a nie narzekać. Oni chcą poczuć, że nam na danej interwencji zależy.

To nie jest tak, że zadzwoni telefon i od razu rzucą wszystko, zdejmą nogi z biurka, zapną pas szeryfa i pójdą się rozejrzeć o co mieszkańcowi kaman. Spokojnie :D. Ludzie palą śmieci, ktoś diluje polskim czosnkiem i żurkiem bez akcyzy, jakiś debil zaparkował na chodniku. Szeryfowie "myślą" sobie: o co ta awantura, zanim ruszymy tyłki to gumiaki w piecu dawno się spalą i będzie leciał lekki dymek, babcia się zwinie bo dostała cynk, a ten od beemki załatwił sprawę i już odjechał. Jest sens się ruszać? Co innego akcja w terenie. Mamy do dyspozycji srebrną puszkę na kołach a interwencja będzie najwyżej kilka metrów od niej. W drodze powrotnej może nas skusi pizza, kebab czy Mc'śmieć ale i tam nie tracimy czujności.

Nie dzwońcie do nas prosze, wszystko mamy na monitoringu i trzymamy rękę na pulsie... tylko czasem nogi na pulpicie zasłaniają nam ekran a nasz telefon z zepsutą słuchawką nadaje się do wymiany.
Avatar użytkownika
esjot@portal
 
Posty: 252
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez stetryczalytetryk@portal » 2 lut 2014, o 06:37

fireword@poczta.jaw.pl napisał(a):
stetryczalytetryk@poczta.jaw.pl napisał(a):waldorf, A lokalnie czekam na uchwały o kompostownikach. Bardzo chętnie przy wspólnocie wydzielę miejsca na ogródki i dzięki temu bio odpady zutylizujemy we własnym zakresie i zaoszczędzimy nieco grosza.


Coś mi się wydaje że wydzielać to sobie możesz porcje leków a nie ogródki. Jak ktoś będzie zainteresowany sam sobie wydzieli, jeszcze mi kompostownika pod oknem brakuje ...

Za dużo % . We wspólnocie musisz mieć zgodę co najmniej zarządu. Małe sprawy da się załatwić w jeden wieczór z dobrą naleweczką i nie wychodząc ze swojego bloku. Dotyczące całej wspólnoty wymagają podjęcia uchwały ale to też się da załatwić w 1-2 wieczory. I chyba mylisz kompostownik z gnojownikiem.
Avatar użytkownika
stetryczalytetryk@portal
 
Posty: 284
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez fireword@portal » 2 lut 2014, o 16:28

W spółdzielni to może i owszem a wspólnota to raptem kilka bloków czasem 2 klatki. A Zarząd to w zasadzie lokatorzy a nie ten jeden co go ktoś przypadkiem nazwał prezesem. W zgranej wspólnocie o dziwo się takie zdarzają, zarząd to delegacja mieszkańców zobligowana do jakiegoś działania (kredyt, czystość bloku, umowa z firmą remontową itp...)a nie do zarządzania ogródkiem babci Heli czy dziadka Józka bo więcej by mieli do powiedzenia w sprawie danego ogródka niż ty tzw. "Prezes"

Nie pomyliłem kompostownika z obornikiem mimo że jak z reguły wiem to i tak z większości kompostowników robi się obornik. A że podczas kompostowania często się lęgną tam różne owady to postawienie mi go w lecie pod oknem skutkowało by małym nieporozumieniem sąsiedzkim. Jedyne miejsce takiego kompostownika jest w okolicach śmietnika lub kilkadziesiąt metrów od bloku, bardzo ciekawi mnie jak długo by w takim miejscu postał w całości.
Avatar użytkownika
fireword@portal
 
Posty: 212
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez johny8326@portal » 2 lut 2014, o 21:30

ad-vocem@poczta.jaw.pl napisał(a):[quote="johny8326"

Teraz w urzędzie powstały dwa związki bo ludzie boją się zwolnień, a wiadomo związki maja chronić pan Silbert to wie bo sam z takiego związku wyszedł będąc pracownikiem elektrowni.
Miejmy nadzieję że manipulowanie ludźmi przed wyborami mu nie wyjdzie i w końcu wybory będą jego porażką!


Manipulowanie ludźmi już mu całkiem dobrze idzie. Pierwszy związek zawodowy pracowników urzedu miejskiego powstał zanim zaczęto mówić o cięciach budżetu. Dlaczego więc powstał i przed czym miał bronić pracowników? Może przed pracodawcą, którego znają najlepiej? A dlaczego Silbert nie skorzystał z istniejącego związku zawodowego tylko poprowadził ludzi do nowego... lepiej przez siebie kontrolowanego? A dlaczego istniejący w Izbie Wytrzeźwień związek zawodowy parę lat temu musiał przestać istnieć? Czy tylko ja widzę tu manipulowanie zależnymi od siebie ludźmi?

to jest złożony proces w którym pracownicy są na ostatnim miejscu...
wiadomo że najlepsze stanowiska obejmują znajomi i zwolennicy ciekawe ilu ich się zapisało do związków?
johny8326@portal
 
Posty: 25
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Coś się dzieje w naszym magistracie - list do redakcji

Postprzez ad-vocem@portal » 3 lut 2014, o 16:10

Po to jest to forum by poznać i zrozumieć złożoność niektórych procesów. Postaraj się to spokojnie i powoli wytłumaczyć :D
Avatar użytkownika
ad-vocem@portal
 
Posty: 61
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

Poprzednia strona

Powrót do Komentarze do artykułów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 8 gości

cron