czy warto ?

Rozmowy w męskim gronie i tylko o tym co lubią panowie

czy warto ?

Postprzez jarek123456@portal » 24 mar 2011, o 11:11

witam,
jestem na kupnie A6 z silnikiem 1.9TDI
znalazlem takie ogloszenie
www.testauta.prv.pl
gosc sprawdza auta przed zakupem
ceny sa takie
badanie lakieru 30 zl
badanie elektroniki (w tym silnika z testem drogowym) 60 zl
jak sadzicie - ma to sens ? ktos mial juz z tym doswiadczenia ?
pozdrawiam
Jarek
jarek123456@portal
 
Posty: 3
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

czy warto ?

Postprzez fanreal@jawnet » 24 mar 2011, o 23:36

Szczerze mowiac - tak z mojej perspektywy - nie ufalbym za bardzo takim "specjalistom". Generalnie dzieki Tobie spotykam sie z taka usluga po raz pierwszy, ale nieco sceptycznie do tego podchodze.
NO CHYBA ZE, facet handluje autami i wie jakie usterki ukrywac, to wtedy raczej bedzie wiedzial czego szukac:) No ale powiem tak - jezeli te kilkadziesiat zlotych to dla Ciebie nieduzy wydatek, to sprobuj! I daj znac tutaj na forum, czy to sie sprawdzilo :)
Avatar użytkownika
fanreal@jawnet
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00
Lokalizacja: Jaworzno

czy warto ?

Postprzez jarek123456@portal » 25 mar 2011, o 09:14

witaj,
co racja to racja, trzeba byc czujnym bo teraz kazdy udaje, ze sie zna na wszystkim,
ale dzwonilem do tego goscia, wydaje mi sie dosc kumaty - podpowiedzial mi sporo rzeczy na telefon zanim sie zdecydowalem na jego usluge i w sumie tym mnie przekonal (mialem pewne obawy co do kola dwumasowego i sprzegielka alternatora w tym modelu co ogladalem) Jesli mu wierzyc to sprawdzil juz kilkadziesiat samochodow i rzeczywiscie musze sie zgodzic ze jak mowi ten gosciu kupic teraz auto bez podpiecia pod komputer zeby choc bledy sprawdzic czy crash date, nie mowiac o przeplywce, EGRze i innych czujnikach to niezla ruletka, pozatym jest szansa wydobyc przebieg ze sterownika - malo kto go tam zmienia bo to kosztuje prawie dwa razy drozej.
W kazdym razie umowilem sie na "inspekcje" autka, ktore mnie interesuje w sobote, w Zawierciu, zobaczymy jak to bedzie wygladalo, jak cos to dam znac
pozdrawiam
Jarek
jarek123456@portal
 
Posty: 3
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

czy warto ?

Postprzez paweljedrusik@portal » 25 mar 2011, o 09:15

A ile takie badanie kosztuje w autoryzowanym serwisie Audi? Bo zakładając, że masz wydać np. 20 000 na samochód, to nie lepiej poświęcić np. te 500 zł na normalne badanie techniczne i mieć pewność, że to Audi nie jest zmontowane z przystanku autobusowego?
Avatar użytkownika
paweljedrusik@portal
 
Posty: 494
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

czy warto ?

Postprzez fanreal@jawnet » 25 mar 2011, o 09:36

Podpinam się pod powyższe pytanie.
Tak czy owak daj znać jak to wyglądało :)
Avatar użytkownika
fanreal@jawnet
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00
Lokalizacja: Jaworzno

czy warto ?

Postprzez jarek123456@portal » 25 mar 2011, o 10:22

witam ponownie,
tez sie zastanawialem nad roznymi przegladami
co do ASO to sprawa wyglada tak - bo sie orientowalem:
cena zalezy gdzie - ale w Katowicach od 500zl i czeste doplaty za to i siamto,
zakres badan ASO wyglada tak:

Badanie zgodności danych
Po wpisaniu numeru VIN w bazę danych, pracownicy ASO mogą ujawnić np. rozbieżność pomiędzy teoretycznym a faktycznym kolorem nadwozia, nieścisłości w specyfikacji wyposażenia. Dowiemy się, czy samochód nie był przerobiony z ruchu lewostronnego na prawostronny. W ASO kontroluje się także pola numerowe nadwozia oraz oznaczenia na szybach.

Poszukiwanie korozji, szpachli
Korzystając z podnośnika mechanik ogląda dolne partie karoserii, a także podwozie (szuka korozji). W większości serwisów nadwozie samochodu badane jest czujnikiem grubości lakieru w poszukiwaniu szpachli. Najlepsze czujniki pracują zarówno na elementach stalowych jak też na aluminiowych. Kontrolę kończy ogólna ocena stanu nadwozia.

Ocena stanu silnika
Mechanik zdejmuje górne i dolne osłony zespołu napędowego i wnikliwie ogląda silnik. Szuka wycieków oleju, śladów pospiesznie wykonywanych napraw, wycieków płynu chłodniczego. Kontrolowany jest także poziom płynów eksploatacyjnych - oleju, płynu wspomagania kierownicy, płynu chłodniczego. Jego uwagę zwracają wszelkie anomalie świadczące o usterkach.

Diagnostyka komputerowa
Korzystając z fabrycznych urządzeń diagnostycznych (oryginalny egzaminer diagnostyczny) mechanik odczytuje ewentualne błędy zapisane w pamięci sterowników. Przeglądana jest pamięć sterowników silnika, układów ABS, ASR, układu automatycznej skrzyni biegów (jeśli auto ma taką skrzynię) a także modułów komfortu np. klimatyzacji.


Wszystko pieknie ale jak sie pytalem to pracownicy ASO nie moga ujawniac informacji o przebiegu i przebytych naprawach jesli nie maja do czynnienia z wlascicielem auta (historia serwisowa), ktory to auto u nich (lub w sieci) serwisowal a umowmy sie ilu ludzi w dzisiejszych czasach serwisuje 8-10 letnie auto w ASO ? zdarzaja sie cuda, pozatym pracownikm ASO czasem danie w lape rozwiazuje jezyk ale i bez tego jest tam wystarczajaco drogo, moze jakbym kupowal 2-3 letni samochod to bym sie skusil - ale wydanie 500-700 stowek jakos mi sie nie usmiecha zwlaszcza ze na stronie gdzie znalazlem powyzsza oferte ASO (jest to artykul o badaniach w ASO) jest tez informacja:

Gdzie czyhają pułapki?
Pomimo tych wydawałoby się szerokich możliwości, nikt nie prześwietli naszego samochodu na wylot. Protokół z przeglądu jest bez wątpienia wartościowy dla kupującego, ale nie daje nam gwarancji jakości pojazdu.
Gdyby ocena stanu technicznego sprowadzała się wyłącznie do opisu zużycia eksploatacyjnego, w zasadzie każda transakcja poprzedzona badaniem technicznym byłaby pewna. Problem polega na tym, że mechanik musi także poszukać uszkodzeń nietypowych, które być może zostały zamaskowane przez nieuczciwego sprzedającego. Przy obecnym zaawansowaniu technicznym samochodów, dość łatwo przeoczyć drogie w naprawach usterki, zwłaszcza jeśli ktoś celowo stara się je ukryć. Musimy zdawać sobie sprawę, że im droższy samochód, tym więcej inwestuje się w przygotowanie go do sprzedaży.

Dodatkowa pomoc
Trzeba powiedzieć jasno - jeśli ktoś fachowo naprawił nadwozie po wypadku, nikt za wyjątkiem wykwalifikowanego blacharza lub lakiernika uzbrojonego w nowoczesny sprzęt diagnostyczny nie ma najmniejszych szans na ujawnienie śladów odbudowy. Gwarantujemy, że badanie czujnikiem grubości lakieru na nic się nie zda, jeśli ktoś na powypadkowym wraku zamontował bezwypadkowe poszycie dobrane pod kolor nadwozia, lub profesjonalnie pomalował fabrycznie nowe elementy.
Fachowe cofnięcie przebiegu również jest niewykrywalne. “Eksperci” korygują nie tylko dane z licznika, ale także te dodatkowe zapisane w pamięci silnika czy skrzyni biegów.

A jak czytalem na forum a6klub.pl to diagnostyka komputerowa w ASO to stricte tylko odczyt bledow - nikt juz takim samochodem nie jedzie z podlaczonym komputerem zeby zobaczyc czy zyje przeplywomierz czy tez ile nadmucha turbina - brak u nich testu drogowego,

tak wiec zobacze jak bedzie z tym "diagnosta" za mniejsze pieniadze, w sumie namiary na niego mam z a6klubu - tam maja tak, ze jak zamawiaja inspekcje kolegow z klubu - jak znajdziesz fajne auto np. we Fromborku to zamiast tam jechac prosisz usera z forum, ktory mieszka w tamtej okolicy i on ci auto przeglada - za kase lub czasem za friko - nie glupie to jest w przypadku tej stronki.
no coz pozyjemy zobaczymy, juz sie zdecydowalem, jak cos na ogledziny biore tez dodatkowo mojego kupla, ktory ma warsztat motocyklowy - moze cos podpowie, pozatym kazdy jest dobry, kto patrzy na swiezy nabytek chlodnym czy wrecz olewajacym okiem ;)
pozdr.
Jarek
jarek123456@portal
 
Posty: 3
Dołączył(a): 1 sty 1970, o 01:00

czy warto ?

Postprzez lutalek@jawnet » 25 mar 2011, o 12:11

szok:|
nie widzicie że gościu się sam reklamuje :D
to najpodlejszy typ autopromocji
lutalek@jawnet
 
Posty: 88
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00

czy warto ?

Postprzez leman@jawnet » 25 mar 2011, o 19:39

lutalek; piątka - :)

i super fachmana nie stać nawet na podanie na stronce jakiegokolwiek adresu tylko komóra , a nazywa się pewnie Jan Kowalski
hihiihiih:ugeek:
Avatar użytkownika
leman@jawnet
 
Posty: 1139
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00

czy warto ?

Postprzez lagarto@jawnet » 26 mar 2011, o 00:14

Faktycznie, promuje się bezczelnie. Ale z drugiej strony jak fachowiec dobry, to za takie grosze warto go nająć. Zwłaszcza do aut młodszych, za które trzeba wyłożyć trochę kasy. Niektórzy kupując samochód myślą, że jak zrobią przegląd za 20 zł na stacji diagnostycznej i wyjdzie ok to mają super wóz...
A przy kupnie 15 letniego to już można się zdać na własny zdrowy rozsądek...
Avatar użytkownika
lagarto@jawnet
 
Posty: 320
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00
Lokalizacja: Jaworzno

czy warto ?

Postprzez lutalek@jawnet » 26 mar 2011, o 14:04

skoro to taki "dobry" fachowiec, dlaczego reklamuje się w taki sposób:!:
z daleka śmierdzi tanią socjotechniką na poziomie Amway'a

wg mnie gościu pracował parę dni w ASO i skopiował sobie "nie do końca legalnie" specjalistyczne oprogramowanie diagnostyczne producenta albo co bardziej prawdopodobne kupił na allegro okrojoną wersję oprogramowania wraz z kablem pasującym do złącza serwisowego VW i teraz struga specjaliste (jest tego pełno, koszt wraz z kablem to ok 200 plnów)
jeszcze rachunek ekonomiczny:
- na jego stronie jest że np ASO Audi żąda 800 plnów za kompleksowe badanie auta oraz że o całowitej przeszłości auta udzielą info tylko właścicielowi,
ok tyle że oni za swoją robotę wystawią dokument, który mógłby zostac dowodem z tytułu roszczeń nabywcy pojazdu z/w na wady ukryte, ponadto jeżeli właściciel pojazdu podczas badania jego stanu w ASO szepta coś z pracownikami i odmawia udzielenia informacji o jego stanie w towarzystwie potencjalnego nabywcy - sory ale w następnej minucie jestem już w drodze do domu:D
- co nam oferuje natomiast Jarek 1234? nic, przeskanowanie komputera pokładowego pojazdu oraz zarzucenie nas tysiącem wykresów na ekranie laptopa o sprawności podstawowych podzespołów auta, dodatkowo fachowe odgięcie wykładziny podłogowej i uszczelek poszukując kryjącej się w głębokich czeluściach kilkuletniego auta korozji i to wszystko w romantycznej scenerii parkingu pod Carefourem albo na Sosinie, na koniec zainkasuje powiedzmy z 400 plnów i jesteśmy zajebiście szczęsliwi że zaoszczędziliśmy połowe kosztów z ASO. Jesteśmy też w ciemnej dupie bo całe to badanie jest wyrzuceniem kasy w błoto a nasz fachura nie ponosi za nic odpowiedzialności

wkurzają mnie takie pasożyty bo każdy pseudo pośrednik to pasożyt
takie mam zdanie na temat działalności tego palanta, zaznaczam też że nie pracuje w jakimkolwiek ASO:D
lutalek@jawnet
 
Posty: 88
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 23:00

Następna strona

Powrót do Męskie sprawy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość